Creatio Fantastica

Creatio Fantastica # 26

Creatio Fantastica XXVI

Bez wstępu. Oby do rzeczy.



Requiem dla lalek – Cezary Zbierzchowski (Fantasmagoricon)

 

Moneta Zbierzchowskiego z opowieści o samobójcy przechodzi w nastrojową wizję ludzkich losów splatanych tu i w zaświatach. (...) Nic nie jest tu jednoznaczne, co nie dziwi, biorąc pod uwagę literackich patronów: Cortazara, Carolla, Schulza, Marqueza, Viana, Dicka...

Maciej Parowski NOWA FANTASTYKA

 

Szczególnie naszpikowany niedopowiedzeniami jest tekst Czarka Zbierzchowskiego. Sprzyja to wracaniu do niego i czytania za każdym razem na inny sposób. Poza tym zaskakująca jest forma i kształt, jakie przybrało sobie to opowiadanie. Koniec historii w środku tekstu, a potem pokazanie tła, które przyczyniło się do takiego, a nie innego obrotu spraw, to prawdziwie zaskakujące rozwiązanie.

Emil Strzeszewski CREATIO FANTASTICA

 

Zdecydowanie najlepsza jest Moneta Cezarego Zbierzchowskiego - opowiadanie sugestywne, sięgające do tradycji prozy o nastrojowej, gęstej narracji, nieliniowe w strukturze i ciekawe w pomyśle. Dość powiedzieć, że nasycone rozważaniem o życiu i przede wszystkim śmierci - bez patosu, czy prostych jatek, a jednak poruszające. Nie warto mówić o treści, po prostu należy przeczytać.

Małgorzata Koczańska FAHRENHEIT

 

Przeczytaj rozmowę z autorem w CF

Pierwszą recenzję

I drugą recenzję

 

Requiem dla lalek - okładka

 

 

Fragment opowiadania Innego nie będzie:

 

Dzień, w którym nadszedł koniec świata, był słoneczny i ciepły. Pogoda w górach dopisywała całe lato. Pamiętam, że po przebudzeniu długo patrzyłem z okna pensjonatu na zieloną ścianę sosen porastających zbocze Koryni - skąpane były w blasku słońca, a ciszę sierpniowego poranka potęgowało brzęczenie owadów. Czasem z pobliskiego lasu dochodziły krzyki wodnego ptactwa kołującego nad bagnami. Tego dnia o świcie działy się rzeczy straszne. Ci, co przeżyli, widzieli je na własne oczy, albo częściej, jak ja, na ekranie telewizora. Nie były one jednak tak wymowne, jak zapowiadała Biblia.

 

Cztery miesiące po Apokalipsie cały świat próbuje udawać, że nie stało się nic ostatecznego. Twierdzi głośno, że dotknęła go plaga, jakich wiele spadło już na ludzkość, a z takich doświadczeń zawsze wychodzi ona z dumą, pokrzepiona nową wiarą w człowieczeństwo. Być może tylko ja, choć wyglądam jak kloszard i wałęsam się po mieście, rozumiem, czego doświadczyliśmy. Wrażenie potwornego osamotnienia przenika mnie do głębi i nie pozwala zasnąć.

 

Całość na stronie www.zbierzchowski.pl oraz w zbiorze Requiem dla lalek.

  

 

Cezary Zbierzchowski,  Requiem dla lalek

Wydawca: Fantasmagoricon

Seria: Odmienne Stany Fantastyki

Tytuły opowiadań:

Innego nie będzie

Miejsce na drodze

Moneta

Limfy szklanka

Bestiariusz

Mr Fiction

Bezludzie

Requiem dla lalek

Premiera: 06.10.2008

 

Cezary Zbierzchowski, rocznik '75, absolwent Wydziału Polonistyki UW. Mieszka i pracuje w Warszawie. Żonaty, ojciec bliźniąt: Weroniki i Rafała. Dwukrotnie wyróżniony przez redakcję NF: w konkursie O. S. Carda za miniaturę Realis oraz w konkursie Przestrasz siebie i nas za quasi-horror Bestiariusz. W październiku 2005 r. w dobrze przyjętej antologii Bez bohatera ukazało się jego jak dotąd najgłośniejsze opowiadanie Moneta. Publikował potem w NF i SFFiH oraz w sieciowym dwumiesięczniku Creatio Fantastica (cykl felietonów W okowach fantazji, w pajęczynie realu). Wielbiciel pisarstwa Dicka, filmów Lyncha i malarstwa Beksińskiego; z polskich autorów najchętniej czyta Dukaja. Miłość Czarka do prozy fantastycznej bierze się z potrzeby badania rzeczywistości, ale również - z uznania jej za zbyt absurdalną, aby była do końca prawdziwa.